Pewien anglikański biskup napisał:
Kiedy byłem młody i wolny
I moja wyobraźnia nie znała granic,
Marzyłem o tym, by zmienić świat.
Kiedy dorosłem i zmądrzałem,
Zrozumiałem, że świat się nie zmieni.
I postanowiłem zawęzić moje horyzonty,
I chciałem zmienić już tylko mój kraj,
Lecz on także wydawał się niezmienny.
A gdy osiągnąłem podeszły wiek,
W ostatniej desperackiej próbie usiłowałem zmienić
Przynajmniej rodzinę, tę najbliższą,
Lecz nikt z nich nie chciał się zmienić.
A teraz leżę na łożu śmierci i stwierdzam
(chyba pierwszy raz w życiu)
że gdybym na początku zmienił samego siebie,
to być może pod moim wpływem
zmieniłaby się moja rodzina,
a z jej wsparciem i zachętą
mógłbym ulepszyć mój kraj
i, kto wie, może zmieniłbym też świat.
Odnośnik
Brak komentarzy
Podstawą stosunków pomiędzy ludźmi są zasady. Zasady, takie jak lojalność, uczciwość, prawdomówność… W opowiadaniu Waltera MacPeeka zasadą, która należy stosować, była lojalność:
Jeden z dwóch braci walczących w tej samej kompanii we Francji został ciężko raniony przez Niemca. Drugi brat, któremu udało się uciec, poprosił oficera o pozwolenie pójścia na miejsce tego wydarzenia i przyniesienie brata.
- Prawdopodobnie on już nie żyje- powiedział oficer- więc nie ma sensu narażać życia, by przynieść jego zwłoki.
Lecz po długich prośbach i naleganiach w końcu wyraził zgodę. Gdy tylko żołnierz przekroczył granicę obozu, dźwigając na ramieniu brata, ten zmarł.
- No widzisz- skomentował oficer- ryzykowałeś życie bez sensu.
Przeciwnie- zaoponował żołnierz- Zrobiłem tego, czego ode mnie oczekiwał, i odebrałem swoją nagrodę. Kiedy podczołgałem się do niego i wziąłem go w ramiona, on powiedział:” Tom, wiedziałem, że przyjdziesz- czułem, że przyjdziesz
Odnośnik
Brak komentarzy
Dziś może podzielę się z wami pewną historią…Lata temu we Francji, zdetronizowany i uwięziony został król Ludwik XVI. Ci sami ludzie, którzy tego dokonali, uprowadzili jego syna, młodego chłopca, następcę tronu. Myśleli, że gdyby udało im się zniszczyć go moralnie, nigdy nie wypełniłby swojego wspaniałego zadania, które postawił przed nim los. Zabrali go daleko, do pewnej wspólnoty, i tam poddawali go działaniu pokus i tak plugawych działań, które tylko mogły przyjść im do głowy. Podsuwali u pod nos wspaniałe potrawy, by stał się niewolnikiem smakołyków. Używali w jego nieobecności wulgarnych słów. Nasyłali na niego wulgarne, rozwiązłe kobiety. Prowokowali go do działań niehonorowych i niemęskich. Przez dwadzieścia cztery godziny na dobę był zewsząd otoczony wszystkim, co mogło go zepsuć, zepchnąć na samo dno moralnej zgnilizny. Przeszło sześć miesięcy książę był poddawany takiemu „treningowi”, lecz ani razu nie uległ presji. W końcu jego prześladowcy zapytali, dlaczego nie poddał się ich namowom. Dlaczego nie chciał brać udziału w tych „zabawach”, dzięki którym zaspokoiłby swoje żądze? Chłopiec odpowiedział :”Nie mogłem robić tych rzeczy, ponieważ urodziłem się po to, by zostać królem”.
To, w co wierzysz staje się twoją rzeczywistością….
Odnośnik
Brak komentarzy